Zaloguj się |  Zarejestruj się




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Czw Lip 14, 2011 9:01 am 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Czw Paź 15, 2009 9:14 pm
Posty: 811
Miejscowość: Łeba / Lębork
Nie znalazłam odpowiedniego tematu aby poruszyć ten wątek, stąd nowy topic.
Być może niektórzy z Was zastanawiali się kiedyś dlaczego Ray stworzył projekt Genesis Klassik.
Wyjaśnił to w jednym z wywiadów:

Pomysł powstał po prostu z pragnienia zagrania znanych piosenek zespołu Genesis oraz wprowadzenia do nich elementów muzyki klasycznej. To właśnie najbardziej mnie ekscytuje, ponieważ nigdy wcześniej nie były z nią łączone. To jest to o co nam chodzi.

Ludzie mają głód koncertów, a my mamy głód grania
.

_________________
Żyje się dla kilku spotkań i paru wzruszeń.
Ważne, by ich nie przegapić . . .


Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Czw Lip 14, 2011 9:26 am 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Wto Sie 10, 2010 2:07 pm
Posty: 190
Miejscowość: Poznań
.

_________________
"But I don’t think that I can change
I’ve been feeling this way for so long now (...)"


Ostatnio edytowany przez alien_poz, Nie Lis 27, 2011 5:36 pm, edytowano w sumie 1 raz

Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Czw Lip 14, 2011 10:11 am 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Czw Paź 15, 2009 9:11 pm
Posty: 282
Miejscowość: Łódź
hmmm... drugi?


Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Czw Lip 14, 2011 11:43 am 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Sob Paź 31, 2009 4:18 pm
Posty: 129
Miejscowość: Rumia
o rok za długo? ;)

_________________
www.lastfm.pl/user/eva153


Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Czw Lip 14, 2011 1:04 pm 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Czw Paź 15, 2009 9:14 pm
Posty: 811
Miejscowość: Łeba / Lębork
Prawda jest taka: dopóki ludzie będą przychodzić na tego typu koncerty i dopóki będzie zainteresowanie projektem,
dopóty będze on żył i mial się dobrze. Prosta zasada szoł biznesu.
Mogłoby się wydawać że muzycy dają ludziom to czego ludzie pragną, ale czy aby na pewno?

Gdzieś w tym wszystkim są fani, którzy mimo swojej najszczerszej sympatii zarówno wobec osoby Ray'a,
jego talentu, osobowości jak i muzyki Genesis, są wyraźne "przejedzeni" GK z jego przeróżnymi odsłonami.

W temacie koncertów Stiltskin...... podobno w Polsce nie ma zapotrzebowania na koncerty Stiltskin..... podobno.
Dlaczego mnie to nie dziwi? Bo niby jakim cudem organizatorzy mają wiedzieć, że poza
Genesis Klassik Ray twozy też swoją muzykę, skoro od dwóch lat nieprzerwanie ogrywa repertuar Genesis?

Przed nami wrzesień - nowa plyta Stitlskin.
Czy uświadczymy chociaż jednego koncertu?
Czas pokaże....

_________________
Żyje się dla kilku spotkań i paru wzruszeń.
Ważne, by ich nie przegapić . . .


Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Czw Lip 14, 2011 6:58 pm 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Czw Paź 15, 2009 9:11 pm
Posty: 282
Miejscowość: Łódź
To nie jest tak, że organizatorzy nie wiedzą, że zespół ma też inny repertuar. Po prostu granie piosenek Genesis ma szerszy target, lepiej się sprzedaje, etc. Niezależnie od jakości muzyki, grając tylko utwory z She, Propagandy, etc. nie grałby na większych koncertach na otwartym powietrzu, tylko w mniejszych klubach- w Kuźni, Proximie, Progresji, poznańskim Siuxie, i tym podobnych.


Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Wto Lis 08, 2011 3:11 pm 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Czw Paź 15, 2009 9:14 pm
Posty: 811
Miejscowość: Łeba / Lębork
To się musi w końcu kiedyś skończyć.
Genesis Klassik musi się w końcu kiedyś skończyć........ prawda?

Proszę, niech ktoś mi powie, że to się niedługo skończy... że nie zrobią wersji baletowej,
wersji na lodzie, na folkową nutę...... nie, nie , nie!!!

Niech ktoś powie, że prawdziwe Genesis wraca na scenę, wtedy ludzie zaczną chodzić
na ich koncerty, żeby pobujać się przy Flollow You Follow Me, a Ray da sobie spokój i wróci
na dobre do swojej muzyki.

Proszę...

_________________
Żyje się dla kilku spotkań i paru wzruszeń.
Ważne, by ich nie przegapić . . .


Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Wto Lis 08, 2011 11:03 pm 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Czw Mar 25, 2010 4:59 pm
Posty: 79
Miejscowość: Toruń
Może i ja wtrącę swe trzy grosze, bo informacja o zmianie rodzaju konińskiego koncertu sprawiła, że jestem coraz mniej tolerancyjnie nastawiony do projektu Genesis Klassik.

Piszę te słowa przede wszystkim jako wielki fan i miłośnik grupy Genesis. Zespół ten szerokiej publiczności znany jest z hitów wylansowanych w latach '90, takich jak "Mama", "Invisible Touch", "I Can't Dance", "Jesus He Knows Me" i wielu innych. Wcześniej, w latach '70, był jednym z pionierów gatunku dziś zwanego rockiem progresywnym. Nie ukrywam, że właśnie to pierwotne oblicze grupy cenię najbardziej, aczkolwiek na każdym albumie znajduję dla siebie coś ciekawego (a wspomnianą "Mamę" wręcz uwielbiam).

Większość członków Genesis na przestrzeni lat działała również solo. Phil Collins (zaczynał jako perkusista) i Peter Gabriel (pierwszy wokalista) zrobili nawet większe kariery działając w pojedynkę, niż w macierzystym zespole. Sukcesami mogą pochwalić się również Steve Hackett i Mike Rutherford ze swym Mike & The Mechanics.

Tu pojawia się pytanie: dlaczego nikt z wymienionych powyżej po odejściu z zespołu nie musiał posiłkować się jego dokonaniami, a jeden Ray Wilson musi?

Poczynania Ray'a Wilsona śledzę od 1997 roku, czyli od wydania "Calling All Stations". W całym dorobku Genesis trzy albumy uważam za gorsze, płytę szczerze oceniam jako niezłą. Niestety, mojej opinii nie podzieliła amerykańska publiczność. Genesis odwołał wówczas całą tamtejszą część trasy, a Ray'owi podziękował za współpracę. Nie wnikam, na ile albumów miał podpisany kontrakt, jakie kredyty i na co wówczas brał, czy wpadł w depresję czy nie - to tematy dobre dla tabloidów. Fakty są takie, że w 2002 roku, płytą koncertową "Live and Acoustic" zaczął niejako od zera. Na płycie znalazły się zarówno utwory Ray'a, jak i Genesis, Phila Collinsa, Petera Gabriela, Boba Dylana, Bruce'a Springsteena... Wtedy było to zrozumiałe, Ray poszukiwał dla siebie nowej drogi, nagrał piosenki, które sam lubi. Zrozumiałe było, gdy na koncercie w Trójce w 2003 roku grał utwory Genesis obok swoich, bo po występie w Katowicach w 1998 został zapamiętany jako wokalista Genesis, a płyta "Change" dopiero się przebijała do świadomości słuchaczy.

W 2006 roku światło dzienne ujrzał album "She" i jego odbiór w naszym kraju był wręcz znakomity. Dostrzeżono ją w wielu rankingach i podsumowaniach. Utwory z niej często grały rozgłośnie radiowe. Płyta zaskarbiła Ray'owi sporą grupę nowych fanów, również takich, dla których nazwa Genesis brzmiała obco. Ray zaczął być postrzegany jako liczący się artysta z własnym repertuarem. Był to najlepszy moment na zerwanie z przeszłością, na ucieczkę z szuflady "były wokalista Genesis". Sam Wilson podczas konferencji prasowej w Radiu Gdańsk w 2007 roku mówił, że nie musi odwoływać się do twórczości swego dawnego zespołu, a na solowych występach gra tylko kilka świetnych utworów zespołu nagranych wspólnie. A mnie już wtedy zastanawiał rozdźwięk między tym, co Ray mówi, a tym co robi. Bo przecież takich piosenek jak "Follow You, Follow Me", "Entangled", "Ripples", "I Can't Dance", "Carpet Crawlers" na pewno razem z Genesis nie nagrywał (gdy powstawała ostatnia z wymienionych, miał 6 lat). Od 2007 roku nie widziałem plakatu reklamującego koncert Ray'a, na którym nie byłoby równocześnie napisu "Genesis"! A to, co najgorsze, miało dopiero nadejść.

Jaka była idea powstania projektu Genesis Klassik? Niech i będzie, że ta z pierwszego postu w tym temacie. Ale byłbym naiwny, gdybym uwierzył, że była to przyczyna jedyna. Dodałbym do tego kiepskie przyjęcie płyty Propaganda Man i ogólną tendencję do grania tego, co już sprawdzone - Peter Gabriel nagrywa stare kawałki z orkiestrą, Australian Pink Floyd podbija świat coverami, Kowalska gra Ciechowskiego, Budka Suflera lada dzień odgrywa swój debiutancki album z 1975. Takich przykładów można podać dziesiątki.

Mi osobiście, jako fanowi Genesis, pomysł grania "klassików" wydawał się trafiony. Nie interesują mnie cover bandy, ale to było coś więcej - faktycznie nowe, ciekawe aranżacje, w dodatku w niektórych przypadkach lepsze od oryginału ("Ripples", "I Can't Dance"). Koncerty z tego cyklu bardzo mi się podobały i zapewne będą się podobać nadal, ale trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć dość. Gdyby sprawę zamknięto po owej serii drogich, grudniowych występów w zeszłym roku, byłoby w porządku - projekt przygotowany, zaprezentowany, sprzedany, koniec i kropka!

Co się dzieje teraz? Wychodzi nowa płyta Stiltskin, to trzeba ją ubrać w jedno pudełko z inną, byle napis "Genesis" był na froncie. Płyta jest promowana serią występów, które można zliczyć na palcach jednej ręki. Kiedy niby robić koncerty Stiltskin, jak nie teraz? W dodatku jeden z nich był darmowym koncertem w hipermarkecie! Raz w życiu przypadkiem widziałem koncert w hipermarkecie, występowała Alicja Janosz. Życzyłbym sobie, aby mimo wszystko Ray celował wyżej... Darmowe koncerty to zło równie wielkie, kto potem przyjdzie na płatny? Każdy będzie czekał aż Ray z ekipą przyjedzie do wsi obok i z okazji Śmigusa-dyngusa zagra w plenerze dla garstki osób co akurat przyszły na to piwo.

Spróbuję zakończyć ten wywód czymś pozytywnym. Ostatni koncert Stiltskin w Poznaniu był świetny. Przed bisami jedna osoba z publiczności poprosiła o "Carpet Crawlers", na co Ray odpowiedział: "Wrong show, sorry". Dzięki temu wciąż wierzę, że Ray chce rozwijać się jako twórca i prezentować swoje dokonania. Wierzę, że nie żeruje on na dorobku Genesis, a cały czas gra ich utwory dlatego, bo sporo ludzi tego od niego oczekuje. I nie chcę mu tego zabronić, ale niech to wygląda jak dawniej, kilka utworów wśród większości swoich, a koncerty pod szyldem "Ray Wilson", a nie "Genesis Klassik". Dochodzi do paradoksalnych sytuacji, że postronne osoby widząc plakat "Ray Wilson & Genesis Klassik" mówią: "ej, tego Roja to ja nie znam, ale support przeczekam a na Genesis zostanę". Albo dyrektor Lubońskiego OSiRu jest przekonany, że to Genesis wystąpi u niego w sali.

Nadal kibicuję Ray'owi, "Unfulfillment" oceniam wysoko, nic tylko ruszać z tym materiałem w "prawdziwą" trasę. Kontynuacja Genesis Klassik to najprostsza i najkrótsza droga do utracenia wiarygodności.

Ewa napisał(a):
Niech ktoś powie, że prawdziwe Genesis wraca na scenę, wtedy ludzie zaczną chodzić
na ich koncerty, żeby pobujać się przy Flollow You Follow Me, a Ray da sobie spokój i wróci
na dobre do swojej muzyki.


No w Luboniu teraz będą grać, nie słyszałaś? :P
A tak poważnie, to ten scenariusz jest zbyt piękny. Choć przed 2007 rokiem też nie wierzyłem w reaktywację Genesis, a jednak... stało się...


Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Czw Lis 10, 2011 4:29 pm 
Rejestracja: Czw Sie 04, 2011 6:56 pm
Posty: 30
dalton napisał(a):
W dodatku jeden z nich był darmowym koncertem w hipermarkecie! Raz w życiu przypadkiem widziałem koncert w hipermarkecie, występowała Alicja Janosz


Tak gwoli ścisłości... Ten koncert nie miał miejsca w hipermarkecie a w przy centrum handlowym, na otwartym powietrzu. I bynajmniej takie darmowe koncerty to dla Raya nie jest nic nowego, bo przecież niedawno był podobny choćby w Mielcu.
Ale mi też się niezbyt podoba że na występach Raya jest granych tak dużo utworów Genesis o czym zresztą niedawno pisałem w innym miejscu. I pal licho jak to są utwory z Calling All Stations (choć Congo czy Shipwrecked mógłby sobie już jednak odpuścić :P), w końcu to była płyta nagrana z jego udziałem. Powiem nawet więcej - utwór tytułowy mam nadzieje, że będzie grany możliwie najczęściej. A teraz grany na trzy gitary naprawdę powala. Ale po co podpierać się kawałkami pokroju That's All czy innymi hitami nagranymi zanim Ray dołączył do Genesis? Że o solowych kawałkach Collinsa czy Gabriela nie wspomnę. Jak Ray chce grać Genesis to niech to będą utwory z CAS, zwłaszcza że wiele osób bardzo chciałoby usłyszeć na żywo takie choćby There must be some other way czy Uncertain weather. Są to bardzo dobre utwory, które nigdy nie były koncertowo eksploatowane i byłaby to jakaś nowość.


Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Sob Lis 12, 2011 5:53 pm 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Wto Sie 10, 2010 2:07 pm
Posty: 190
Miejscowość: Poznań
.

_________________
"But I don’t think that I can change
I’ve been feeling this way for so long now (...)"


Ostatnio edytowany przez alien_poz, Nie Lis 27, 2011 5:37 pm, edytowano w sumie 1 raz

Profil  Offline
 
 Temat postu: Re: Idea Genesis Klassik
PostWysłany: Sob Lis 12, 2011 6:19 pm 
Awatar użytkownika
Rejestracja: Śro Kwi 28, 2010 3:05 pm
Posty: 354
Miejscowość: HollyŁódź
Mnie się koncerty Genesis Classic nadal podobają ! :D Jedyne co mi się nie podoba to tak znikoma ilość koncertów STILTSKIN w Polsce, przydało by się jakąś równowagę zachować to tyle.... ;) A tak poza tym cieszę się z każdej okazji do spotkania z Rayem & Co :) :) :) :)

_________________
"..What if I wanted to break
Laugh it all off in your face
What would you do?
What if I fell to the floor?
Couldn’t take this anymore
What would you do, do, do?

Come break me down
Bury me, bury me
I am finished with you..."


Profil  Offline
 

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ] 


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Góra Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

phpBB SEO
ssq.pl seo.malpka.net Dobre sklepy internetowe - Muzyka